Na zboczu góry obserwujesz całe swoje istnienie. Co tutaj
robisz!? Nie zrozumiany, zniszczony, poniewierany. Jesteś tylko duchem. Aniołem
chcącym się uwolnić. Wrócić do domu. Tego prawdziwego. Masz tego.
Cierpisz. Popełniasz kolejny błędy. Ból się nasila. Czujesz jak twoje żebra
tracą oddech. Ostatnie cięcie. Upadasz! Jesteś wolny! Chcesz być sobą. Nie
zmienią Cię. Będziesz zawsze swoim odbiciem. Tylko sobą!
Rozglądasz się. Jesteś sam wśród szarości tego świata.
Wszystko jest ponure. Widzisz rozdroże. Gubisz się. Nie wiesz gdzie iść.
Wybierasz swój cel. Świadom tej decyzji nie cofniesz się. Wsiadasz w pociąg
do… domu. Boisz się, czujesz strach. Tam
jest on, który Cię tyle lat krzywdził. Twoje dłonie kostnieją. Ciało drży.
Jesteś zostawiony samemu sobie. Nie wiesz co czynić. Jedyne o czym myślisz to:
”Dam radę , to nie pierwszy raz” Każdy krok zbliża Cię do bólu. Drżysz.
Przekraczasz próg mieszkania.Twoje serce krwawi, cierpi. krzyczy na pomoc. Tracisz oddech. Słyszysz krzyk. To on! Strach! Starasz się przeciwstawić.
Nie jesteś byle kim. To ty! Ten, który tyle wytrwał. Czujesz ból. Uderzył.
Upadasz. Zamykasz oczy, odczuwasz tylko uderzenia. Odbijają się o twoje nic nie
warte ciało. Dusza płaczę, nie rozumie co się dzieje. Dlaczego? Dlaczego
właśnie ty!? Ciemność…
Nie jesteś sam, widzisz dłoń. Pomoc przybyła. Jest tutaj dla
Ciebie. Nadzieja na lepsze jutro. Pomaga Ci wstać za każdym razem. Jest twoją
mocą. Zawsze gdy cierpisz. Nie daj się! To oni PRZYJACIELE są twoim największym
ratunkiem. Twoją ITAKĄ. Zadbaj o nich. <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz